Drugie moje podejście do tego obiektu a raczej tych obiektów, w porównaniu z pierwszym wydaje mi się ,że jest postęp, jest to efekt wczorajszego wyczekiwania na obiecywaną w prognozach pogodę, która przyszła niestety dopiero o 21:00 a o 1:30 niestety orion już zaczyna się chować za drzewo. Na razie bez darków i flatów ,ale te myślę dorobić. 12x900s, iso 800 ,posiłkowałem się filtrem UHC-s.
Po roku chodzenia,każdorazowego rozkładania, podłączania rozwijania kabli , ustawiania i po wszytkim denerwowania się ,że zaś coś nie działa bo za długi kabel i mało prądu, powiedziałem sobie ,że trzeba sobie jakoś życie ułatwić, na początek postawiłem pierasa ,teraz przyszła pora na modyfikację samego spzętu.za radami Zdzicha Kołtka i Tomka Wężyka nabyłem coś takiego,co jest znacznym ułatwiniem pod kilkoma względami. Po pierwsze zamontowałem to na samej tubie na taśmach samoprzylepno -rzepowych i nie muszę za każdym razem demontować sprzętu i rozwijać kilometrów kabli z przedłużkami bo wszystko mam zamontowane na stałe i podłączone bezdpośrednio do tego krutkimi kabelkami, po drugie nie plączą mi się żadne kable pod nogami bo wszystko jest podłączone do laptopa jednym kablem ,po trzecie nie mam problemów z tym ,że co chwilę mi się coś wyłącza (z powodu zbyt długiego kabla) ,gdyż urządzenie ma osobne zasilanie i długi kabel mu nie przeszkadza
.Terz tylko wynoszę tubę z całym osprzętem ,montuję na piera, podłączam jeden kabel do laptopa i wio
. Kurde studnia bez dna
A wszystko wygląda tak:
Witam Wszystkich po dłuższej przerwie spowodowanej ,raz brakiem pogody i dwa wyjazdem na urlop w Bieszczady .Od 23 lipca do 6 sierpnia w raz kilkoma przyjaciółmi i ich rodzinami mieliśmy okazję przebywać na "Astrowczasach" w przepięknych rejonach ,otoczonych dziczą i smoliście czarnym niebem.
„Natura Park” to kilkuset hektarowe gospodarstwo rolne położone pomiędzy małą i dużą pętlą bieszczadzką. Gospodarstwo obejmuje swoim obszarem teren dwóch nieistniejących dawnych wsi Tyskowa i Radziejowa. W skład „Natura Park” wchodzi mała wioska złożona z 10 domków wypoczynkowych. Wioskę tę nazwano Wstężniczką i jest ona położona pod szczytem góry Lipowiec (700m n.p.m.).
Położenie wioski jest idealne dla potrzeb osób odwiedzających Bieszczady. Wioska leży na granicy obszaru Natura 2000, na terenie Wschodnio-beskidzkiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. W odległości kilku kilometrów znajduje się 5 rezerwatów przyrody, w tym najpiękniejszy rezerwat w Bieszczadach – „Sine Wiry”.
Wokół wioski rozciągają się wspaniałe, bieszczadzkie lasy Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego. W gospodarstwie hodowane są owce, kilkanaście koni huculskich oraz od niedawna również małe stado jeleni.
„Natura Park” jest również Sponsorem Wolnościowej Hodowli Konika Polskiego w Bieszczadach.
Wypoczynek w Natura Park Bieszczady to gwarantowany udany urlop. Całoroczne domki zapewnią komfortowe noclegi. Poznać można tam prawdziwą agroturystykę, konie, piesze wycieczki, dziką przyrodę. Wieczorne ogniska i biesiady dostarczą niezapomnianych wspomnień. Smak pieczonego barana pozostanie na długo w pamięci. Prywatna plaża zaprasza nad Jezioro Solińskie. Przyjechać można z własnymi zwierzętami. Dla głodnych emocji oferowane są quady, samochody terenowe czy rywalizacje podczas gry w paintball i wiele innych atrakcji w Bieszczadach.Nas przyciągnęło tam smoliście czarne niebo co wiąże się z możliwością robienia tego co lubimy czyli zerkaniem naszymi teleskopami w Wszechświat(: .Przez pierwszy tydzień naszego pobytu pogoda niestety nas nie rozpieszczała. Ale dla tak zgranej ekipy nie było to rzadną przeszkodą ,żeby się dobrze bawić i nadrabialiśmy to wspólnymi imprezami i wycieczkami.Początek drugiego tygodnia też nie napawał optymizmem ,ale od wtorku aura okazała się już łaskawa do samego końca i mogliśmy każdą noc spędzić tam gdzie lubimy czyli pod rozgwieżdżonym niebem.W pierwszy pogodny dzień ,nieoczekiwanie dołączył do nas kolega znany z for astronomicznych jako JaLe (Jarek Leski) bardzo sympatyczny gość z ,którym miałem raz okazję nawet wspólnie fotograwać niebo z czego bardzo się cieszę bo dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałem
. Przed wyjazdem zaplanowałem sobie ,że jedną noc obserwacyjną poświęcę na fotografowanie jednego obiektu czyli zebraniu wystarczająco dużo materiału aby fotka była przyjemna dla oka ,jednak brak pogody w pierwszej połowie pobytu i na początku drugiego zmusił mnie do lekkiej korekty , i musiałem robić po dwa obiekty nie wykonujac przy tym klatek kalibracyjnych ,efektem tych zmagań ,są fotki ,które sukcesywnie w raz z ich obróbką będę starał się tu umieszczać, na początek padło na M20
Mgławica Trójlistna Koniczyna (znana również jako Messier 20, lub NGC 6514) – mgławica emisyjna powiązaną z gromadą otwartą znajdująca się w gwiazdozbiorze Strzelca. Została odkryta 5 czerwca 1764 roku przez Guillaume Le Gentila.
Odległość M20 do Ziemi nie jest dokładnie znana, szacuje się ją na od 2 do 9 tysięcy lat świetlnych. Na niebie zajmuje obszar o średnicy 28 minut łukowych. Jej jasność to około 9m.Na zdjęcie składają się trzy klatki po 10 minut i trzy po 5 minut przy czułości iso 800.
Ciąg dalszy nastąpi, pozdrawiam Grzegorz.
Niestety pogoda w Polsce pozostawia ostatnimi czasy duuużo do życzenia,jednak po kilkunastu dniach chmur w końcu doczekałem pogodnej nocki i postanowiłem wytachać teleskop ze sprzętem na ogródek i spróbować coś uwiecznić. Tym razem padło na popularne o tej porze "Hantle" czyli mgławicę planetarną oznaczoną symbolem M27 (Messier27) w gwiazdozbiorze Liska.Została ona odkryta w 1764 roku przez Charlesa Messiera, a nazwana przez Lorda Rosse'a, który obserwował ją w latach 40. XIX wieku, przy pomocy 1,8 metrowego teleskopu zwierciadlanego.Według obecnie przyjętej teorii dotyczącej ewolucji gwiazd, mgławica ta powstała w miejscu, gdzie jeszcze ok. miliona lat temu istniała gwiazda o masie kilkakrotnie większej od masy Słońca. Po przejściu przez fazę czerwonego olbrzyma, gwiazda ta przekształciła się w zmienną gwiazdę typu AGB, wyrzucającą w przestrzeń duże ilości materii. Z tej materii utworzyła się Mgławica Hantle. Pozostałością macierzystej gwiazdy mgławicy jest położony centralnie biały karzeł o masie 0,56 mas Słońca.
Podczas fotografowania tej mgławicy ,pierwszy raz używałem nowo nabytej kamerki guidującej Meade DSI.
Parametry zdjęcia :10x600sec. + 5x300sec. iso800, BKP150/750 Canon EOS400d(unmod) ,SW HEQ5 Pro SynScan,
Po kilku dniach niepogody ,trzeba było w końcu przewietrzyć sprzęt, miałem w planach dopalić kilka fotek M51 ,jednak po godzinie walki i próbach zanalezienia odpowiednij gwiazdki do guidowania zresztą nie skutecznych trochę ciśnienie mi się podniosło ,gwiazdek w prawdzie w tym miejscu jest dużo jednak o tej porze kiedy niebo robi się już ciemne, u mnie M51 wchodzi już w łunę z katowic i gwiazdki w niej zanikają i guiding szaleje.W takim wypadku należało wybrać coś innego ,z początku chciałem uwicznić M27 "hantle" ,ale zobaczyłem ,że zza drzewa zaczyna wychodzić "Łabędź".postanowiłem wię poczekać ,aż wyjdzie gwiazda "52 Cygni" bo na jej tle znajduje bardzo ciekawa mgławica oznaczona symbolem NGC6960 czyli cześć tak zwanego kompleku "VEIL" ,"Miotła wiedźmy".jako ,że było już późno a noce teraz bardzo krótkie udało mi się zebrać 10x300s i 2x600s.
NGC 6960 (znana też jako Mgławica Miotła Wiedźmy) – pozostałość po supernowej, znajdująca się w konstelacji Łabędzia. Została odkryta 7 września 1784 roku przez Williama Herschela. Znajduje się w odległości około 1400 lat świetlnych od Ziemi.
NGC 6960 jest tylko zachodnią częścią większej pozostałości po supernowej określanej jako Pętla Łabędzia. Obiekt ten ma ponad trzykrotnie większą rozpiętość niż kątowe rozmiary Księżyca w pełni. Jasna gwiazda 52 Cygni znajdująca się na środku NGC 6960 nie jest związana z tą supernową. Jest ona widoczna na nocym niebie gołym okiem i jest obiektem przedniego planu. Kolory uzyskiwane przez NGC 6960 są wywoływane przez gwałtownie poruszający się gaz, zderzający i energetyzujący cząsteczki gazu napotkane w okolicy.
Wczorajszej nocy to jest z 25-go na 26-go maja 2011 ,wraz z kolegami Adamem S. Adamem K. PiotrkiemR. Marcinem F. Oraz Olkime H i Kubą K. wybraliśmy się w Ciemne miejsce wypróbować nowe nabytki mianowicę LB 12" i główną atrakcję wieczoru dwudziesto calowy teleskop konstrukcji Newtona ochrzczony jako "Karlik". Powiem krótko obrazy jakie przez niego zobaczyliśmy pomimo tego ,że niebo nie było jeszcze całkiem ciemne z powodu zbyt niskiego położenia słońca pod horyzontem o tej porze, przeszły chyba oczekiwania każdego. Po przyjechaniu na miejsce zaczęliśmy montować całe to "ustrojstwo" i jak to za pierwszym razem było poskładaliśmy go na odwrót ,ale po krótkiej korekcie wszystko było już na swoim miejscu i można było zacząć obserwacje, na sam początek wybraliśmy M57 w Lutni ,gały wszystkim powychodziły !!!!! pierścionek wręcz raził po oczach w Naglerze31mm, potem padło na gwóźdź programu jakim była gromada kulista M13 w Hherkulesie ,tego się nie da opisać słowami trzeba to zobaczyć ,gwiazdki były rozbite jak szpilki do samego jądra gromady !!! Po tym wszystkim oglądaliśmy jeszcze kilka innych popularnych obiektów takich jak M51,M81,M82,M65,M66,M101,M31,M110,M27,M3,M63,M92,M109,M108,M97, kompleks "Veil" (tu też oczy z orbit wychodziły),oraz dużo więcej różnych obiektów ,których nazw już nawet nie pamiętam ,na koniec jeszcze raz wróciliśmy do M13 i zaczęliśmy pakować sprzęt i każdy z uśmiechem na twarzy udał się do domu (; ,już nie mogę się doczekać następnego wyjazdu.
koolejną galaktyką na jaką skierowałem teleskop była M101 tak zwany Wiatraczek
Galaktyka Wiatraczek (znana również jako Messier 101, M101 lub NGC 5457) – galaktyka spiralna ze słabym jądrem i bardzo rozwiniętymi ramionami w gwiazdozbiorze Wielkiej Niedżwiedzicy. Jej jasność wynosi 7,9m[1], a jej rozmiary na niebie 24,5' × 23,4'. Masa galaktyki jest w przybliżeniu równa 180 miliardom mas Słońca. Znajduje się w odległości 27 milionów lat świetlnych. Razem z innymi słabszymi galaktykami M101 tworzy grupę galaktyk
Efekt nie jest może powalający ,ale obiekt pomimo sporych rozmiarów kątowych jest trudną do uwiecznienia w naszych Śląskich warunkach głównie z powodu zaświetlenia nieba,
parametry fotki 10x600s,iso800
Po kilku tygodniach posuchy ,korzystając z ładnej w miarę pogody postanowiłem przewietrzyć troszkę sprzęt .O dziwo podobnie jak za pierwszym razem wszystko odbyło bez większych problemów, choć musiałem znowu radzić się Michała Kostorza jakie parametry wprowadzić do programu guidującego ,żeby wszystko w miarę płynnie szło i po kilku korektach sprzęt już chodził bez zarzutu, tym razem wybrałem obiekt znajdujący się prawie w zenicie ,mianowicie M51 czyli tak zwaną Galaktykę "Whirpool " a w zasadzie dwie galaktyki kolidujące. Wrzucę jeszcze trochę informacji na temat tego ciekawego i wdzięcznego dla astrofotografów obiektu .
Galaktyka Wir (również Messier 51, M51 lub NGC 5194) – galaktyka spiralna o anormalnym małym jądrze, położona w gwiazdozbiorze Psów Gończych w odległości około 25,74 miliona lat świetlnych od Ziemi. Została odkryta 13 października 1773 roku przez Charlesa Messiera. Galaktyka ta ma 60 000 lat świetlnych średnicy.
Ponieważ patrzymy na nią od strony jej bieguna galaktycznego, widzimy wyraźne ramiona spiralne. Galaktyka ma jasność 8,96m i rozmiary 11,2' × 6,9'. Masa galaktyki wynosi około 160 miliardów mas Słońca. Towarzysz Galaktyki Wir, galaktyka NGC 5195, należy do grupy galaktyk nieregularnych.
żródło: wikipedia.
parametry fotki to 15x300s, iso 800
Zachęcony efektami walki z płomieniem przyszła pora na kolejny obiekt ,tym razem padło na mgławicę Kraba ,albo jak kto woli M1 lub Messier1 ,znajdującą się w gwiazdozbiorze Byka.Nie jest to obiekt wprawdzie na moją ogniskową ,ale co mi tam kolejna EM-ka ,została zaliczona .Początek był nie łatwy bo zachęcony postępami i o dziwo dobrymi efektami pierwszej próby z NGC2024 myślałem ,że wszystko pójdzie jak po sznurku a tu ZONK
, wykres guidingu w prawdzie wyglądał ok ,ale nie wiedzieć czemu gwiazdy na poszczególnych fotkach były rozjechane i trochę czasu zajęło mi dojście do tego co jest nie tak ,okazało się ,że winowajcą było nizbyt sztywne mocowanie teleskopu guidera jak i zwisające kable z osprzętu,po usunięciu tych usterek przyszła pora na robienie zdjęć .Szczerze mówiąc nie zbyt jestem z tej sesji zadowolony ,ale co zrobić ,wyszło jak wyszło .Parametry fotki to 10x480s,iso800,BKP150/750, Canon EOS400D (unmod)
Moja przygoda z astrofotografią zaczęła się jakieś 2 lata temu ,kiedy to nie słuchając innych co było oczywiście błędem nabyłem teleskop SKP2001EQ5 na montażu EQ5 bo myślałem sobie wtedy im większy tym lepszy ,jak się później okazało był to strzał w przysłowiowe kolano,bowiem montaż za chiny nie mógł sobie poradzić z tą olbrzymią jak na niego tubą i ponad rok była to tylko zabawa i nauka co mnie czeka ,a nerwów przy tym straciłem ,że ho,ho. Przyszła więc pora na wymianę sprzętu na poważniejszy i jak na razie docelowy .Pierwsze co miałem na celu to uruchomienie guidingu do tego nabyłem mały refraktorek SW80/400 kamerkę internetową z matrycą CCD Creativ NX Ultra (jak na razie wystarcza) i z olbrzymią pomocą mojego kolegi Michała Kostorza udało się wszystko ogarnąć ,jeszcze raz Dzięki Michał!!! .Przyszła więc pora na pierwszy strzał z nowego sprzętu ,o dziwo od początku wszystko szło gładko ,ale jak się później okazało tylko za pierwszym razem (; .Na początek wybrałem sobie mgłąwicę "płomień" w gwiazdozbiorze Oriona jako ,że aparat ma nie modyfikowany to wyszła trochę w nienaturalnych dla tego obiektu kolorach .fotka składa się z 9-ciu 480-cio sekundowych klatem na iso 800 i wykonana była w siarczystym mrozie 8.II.2011r. JAk na pierwszy raz byłem i jestem bardzo zadowolony choć wiem ,że obróbka jeszcze leży. 
Nazywam się Grzegorz Czernecki i witam wszystkich na moim blogu ,który założyłem ,żeby dzielić się z innymi doświadczeniami jak i efektami mojej pasji ,którą jest astrofotografia w amatorskim znaczeniu oczywiście.Na razie nie mam pojęcia jak się prowadzi bloga ,ale z czasem mam nadzieję ,że każdy znajdzie tu coś ciekawego i co będzie mu pomocne w rozwijaniu swojego hobby.Mieszkam w Katowicach w dzielnicy Janów słynącej z tego ,że mamy a w zasadzie do lutego mieliśmy bo spadliśmy o ligę niżej ,jako jedyni w polscę drużynę ,która ma drużynę sportową (hokej na lodzie), która gra na najwyższym stopniu rozgrywek w tym przypadku Ekstraliga Polskiej ligi hokeja, i ma w nazwie nazwę dzielnicy.Warunki do obserwacji wizualnych jak i astrofotografi nie są najlepsze ,ale próbuję jakoś z tym walczyć.Sprzęt jakim obecnie się posługuję to teleskop konstrukcji Newtona BKP150/750 osadzony na montażu paralaktycznym SW HEQ5 Pro SynScan, detektor ,którym wykonuję zdjęcia to lustrzanka cyfrowa Canon EOS400D, ale w przyszłości planuję zmienić lustrzankę na dedykowaną do astrofotografi kamerę CCD
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 1 128 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
blog poświęcony mojej pasji jaką jest astrofotografia
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: